środa, 22 lutego 2012

Przystanek pierwszy: włoskie zioła!

Przystanek pierwszy: włoskie zioła!

Autorem artykułu jest Li Li


Kuchnia włoska należy do najbardziej popularnych na całym świecie. Swoje nietuzinkowe oblicze oraz temperament zawdzięcza regionalnym metodom produkcji, najlepszej jakości surowcom oraz wyjątkowej manierze serwowanych dań.

Włosi zarówno przyrządzanie potraw jak i spożywanie traktują jako swoisty artyzm. Z całą pewnością wysublimowane posiłki są lekkostrawne oraz zdrowe. A dzieje się tak za sprawą ziół, które w całej swojej okazałości występują we wszystkich potrawach. Mało tego! Każdy Włoch godnie uprawia je w swoich ogrodach czy działkach lub urządza mini plantacje w doniczkach na kuchennym parapecie. Na stałe wpisały się w naturę owej kuchni stanowiąc pewne jej uzupełnienie. Można zaryzykować stwierdzenie, iż bez ziół kuchnia włoska by nie istniała.

Jej fundamenty tworzy nic innego jak bazylia. Jest zieloną reprezentantką włoskiej flagi. Włosi oddają jej hołd spożywając pod każdą postacią. Zarówno świeża, suszona, mrożona czy marynowana – każdy rodzaj perfekcyjnie odnajdzie się w każdej potrawie. Zarazem delikatne, a dzięki zawartości olejków aromatycznych ma właściwości eteryczne. Wykorzystując te kontrastujące ze sobą właściwości potrafi orzeźwić każdą strawę. Począwszy od serów, prostych sałatek, sosów, zakończywszy na fantazyjnych i skomplikowanych w przygotowaniu mięs.

Kolejnym ziołem stosowanym do przyprawienie i uwydatnienia smaku włoskich potraw to oregano. Ponadto ma właściwości ułatwiające oraz przyspieszające trawienie. Na świecie jest stosowany głównie susz do pizzy oraz dań z makaronów. Jednakże włosi zdecydowanie rozszerzyli spektrum jego użyteczność. Począwszy od tego, że stosują go w każdej postaci od nasion zaczynając, a na dojrzałym lub zasuszonym kończąc. Każda jego część ma takie same właściwości – korzeń, łodyżka oraz listki. Harmonijnie łączy się z potrawami z pomidorami w roli głównej. Doskonale uwydatni prawdziwą naturę dań z fasoli. Ponadto garściami jest sypany do mięsa mielonego, a sery są obtaczane niczym w panierce.

„O mój rozmarynie rozwijaj się” ta przyśpiewkę nie tylko nasze babcie śpiewały, ale również te rodem z Włoch. Od lat jego magiczne i kojące właściwości wykorzystywane są w maseczkach oraz w kąpielach. Jego poszczególne części składowe - liście, łodyga oraz kwiat charakteryzuje przede wszystkim kontrast smaku. Jest zarazem gorzki, cierpki oraz nawet pikantny. Jednakże doda rześkości nie tylko warzywom, mięsom czy rybom, ale również likierom oraz ziołowym nalewkom. Poprawia krążenie krwi, działa kojąco na cały system nerwowy oraz łagodzi wszelkie bóle reumatyczne.

Kuchnia włoska nie istniała by również bez innych ziół, które w konfiguracji wraz ze sobą zmieniają specyfikę całej strawy. Dlatego nie obawiajmy się stosować ziół! Oprócz walorów smakowych maja wiele właściwości leczniczych. Jeżeli jednak boimy się eksperymentów, to w ramach degustacji wybierzmy się na wycieczkę krajoznawczą. Niejedna restauracja włoska zachęci nas do hodowania oraz stosowania ziół w naszej kuchni.

---

Zobacz także:
- restauracje Kraków
- kluby Kraków
- torty weselne

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz